09:12:00

JANDA KREM 30+ CERA TŁUSTA/MIESZANA NA DZIEŃ DOBRY I NA DOBRANOC


Pielęgnacja naszej skóry jest a przynajmniej powinna być dla każdej z nas bardzo ważna. To jak dzisiaj zadbamy o nasza skórę da nam efekty w przyszłości.
Do tej pory używałam jedynie mojego ukochanego Alantanu dermoline oraz Biodermy Sebium Global i krem pod oczy. Skończyłam 24 lata. Myślę, że dojrzałam do tego, aby zacząć bardziej pielęgnować swoją cerę. 
Moja skóra jest problematyczna, więc z dużą rezerwą podchodzę do produktów do pielęgnacji. Bardzo łatwo się zapycha, świeci i reaguje alergicznie. Jednak nadszedł ten czas kiedy powinnam już oprócz Alantanu zacząć używać czegoś "konkretniejszego". 
Przeszukałam internet.

Janda - krem na dzień dobry i na dobranoc - ultranawilżenie, redukcja zmarszczek, matowienie- 30+, cera tłusta i mieszana.
Firma swe produkty głównie kieruje w stronę dojrzałych kobiet, jednak w swym asortymencie posiada także kremy przeznaczone dla osób w wieku około 30 lat. Z tej serii odnajdziemy swa rodzaje przeznaczone do skóry suchej i normalnej oraz tłustej i mieszanej.
Krem zamówiłam na stronie producenta. Link do sklepu znajdziecie tutaj. Kurier wręczył mi paczkę 2 dni po zamówieniu, także czas realizacji jest w zasadzie ekspresowy.  Przesyłka była bardzo dobrze zapakowana. Dodatkowo do zamówienia dostałam kilka próbek, dzięki czemu moja mama bardzo chętnie przetestuje sobie coś nowego.



Na pierwszy rzut oka...
Jest kilka takich szczegółów, które mnie urzekły. Nazewnictwo, zamiast tradycyjnych nazw: krem na dzień i na noc zastąpiono: krem na dzień dobry i na dobranoc. Taka mała odskocznia od tradycyjnego nazewnictwa sprawia, że krem automatycznie staje się wyjątkowy. To samo się tyczy napisu: Witam <3, które widnieje zarówno na wierzchu kartonowego opakowania jak i na samej nakrętce. Sięgając po taki krem uśmiech maluje się na naszych twarzach.
Idąc dalej w kierunku strony wizualnej słoiczek w którym znajduje się nasz bohater  jest wykonany o wiele ekskluzywniej aniżeli mogłaby wskazywać na to jego cena. Słoiczek jest wykonany z ciężkiego szkła. Prezentuje się bardzo elegancko.
Zapach... delikatny, z nutą cytrusową. Dla mnie trafiony w punkt.
Konsystencja, lekka, szybko się wchłania, dając uczucie nawilżenia. Na skórze nie pozostawia tłustego filmu, W dotyku jest gładka, wygładzona.
Minusów jeszcze nie zauważyłam. Mam nadzieję, że ich nie odnajdę.


Nie będę poruszać kwestii składu tego kremu, gdyż nie jestem w tej strefie znawcą. Jednak liczę, że jeżeli wśród Was jest ktoś, ktoś kto zna się na tym to bardzo proszę o opinie.

INGREDIENTS: AQUA/WATER, HYDROGENATED POLYDECENE, GLYCERIN, CYCLOPENTASILOXANE, TRIFLUOROMETHYL C14 ALKYL DIMETHICONE, ETHYLHEXYL PALMITATE, ARACHIDYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, PEG100 STEARATE, ALPHAGLUCAN OLIGOSACCHARIDE, PASSIFLORA INCARNATA SEED OIL, SQUALANE, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, SALVIA HISPANICA SEED OIL, ISOHEXADECANE, SODIUM C816 ISOALKYLSUCCINYL LACTOGLOBULIN SULFONATE, PERSEA GRATISSIMA AVOCADO OIL, POLYMNIA SONCHIFOLIA ROOT JUICE, MALTODEXTRIN, DISODIUM COCOAMPHODIACETATE, TOCOPHEROL, PAEONIA LACTIFLORA ROOT EXTRACT, SODIUM CARBOXYMETHYL BETAGLUCAN, SODIUM CARRAGEENAN, HYALURONIC ACID, SILANETRIOL, WHEAT TRITICUM VULGARE GERM EXTRACT, SACCHAROMYCES CEREVISIAE EXTRACT, SODIUM HYALURONATE, PVP, MARIS SAL SEA SALT, BUTYLENE GLYCOL, PANTHENOL, BEHENYL ALCOHOL, CETEARYL ALCOHOL, ARACHIDYL GLUCOSIDE, DIMETHICONE, SODIUM ACRYLATE / SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, DIMETHYL ISOSORBIDE, PETROLATUM, CYCLOHEXASILOXANE, PEG8, POLYSORBATE 80, POLYSILICONE11, ASCORBYL PALMITATE, ASCORBIC ACID, CITRIC ACID, DISODIUM EDTA, XANTHAN GUM, PARFUM/FRAGRANCE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, PHENOXYETHANOL, TRIETHANOLOAMINE, PROPYLPARABEN, LIMONENE, HYDROXYCITRONELLAL, CITRONELLOL, GERANIOL, LINALOOL

Liczę na to, że bardzo się polubimy i zostanie ze mną na dłużej.
Obecnie trwa promocja w sklepie internetowym firmy Janda. Serdecznie zapraszam Was do jej odwiedzenia. Kremy są godne uwagi.  Link do sklepu znajdziecie tutaj😊

8 komentarzy:

  1. Krem, ładnie opakowany zachęca do zakupu. Twój opis także a zdjęcia bardzo ładne.
    Co do ceny uważam, że drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie na stronie sklepu można go kupić za 28 zł, nie jest źle ;) A jest warty każdej złotówki ;)

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy nie używałam żadnego kosmetyku Jandy. Kto wie, może kiedyś wypróbuję. Ze składami bywa rożnie, zwykle lepiej, gdy są krótkie. Tu widzę dużo olejów, olejków i ekstraktów roślinnych. Jest tu tez olej z awokado, którego staram sie unikać, bo moja cera rożnie na niego reaguje. Choć podejrzewam, ze w tym kremie występuje w śladowych ilościach. 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nieba mi spadasz. Powiedz jaki masz rodzaj cery? Mi się nic złego nie dzieje, nie zapycha i nie uczula ;)

      Usuń
  3. Bardzo ma ładne opakowanie szkoda, że aż tyle kosztuje :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w domu przetestowałyśmy kremy Janda w różnych grupach wiekowych. Niestety jakoś nie do końca nas przekonały :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie dobry pomysł z nazwą :) Słyszałam ostatnio o tej marce, ale to dla mnie nowość

    OdpowiedzUsuń
  6. Długo już szukam odpowiedniego kremu. Kto wie, może to właśnie będzie Janda. Słyszałam o nim wcześniej, ale nie do końca byłam przekonana. Teraz jednak zastanowię się nad kupnem :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Magdalaa , Blogger